niedziela, marzec 14, 2010

Nie mogę się otrząsnąć po Twojej stracie, choć minęły już trzy tygodnie, smutne myśli nie odstępują na krok. Wszystkie poranki i wczesne popołudnia należały do nas. I tak przez parę długich lat. Czarny, gruby, z odstającym uchem. Zawsze nosiłeś na sobie logo producenta, które składało się z czterech białych liter, które na głos odczytane, brzmiały jak nazwisko francuskiego kompozytora, który jest niby z pięciu liter, ale ta ostatnia niema jest, nikt jej nie wymawia, choć wielu chciałoby nie wymawiać całego nazwiska, bowiem melodie były zbyt proste, acz na tyle przejmujące, by zatapiać się w nich, będąc w smutku pogrążonym. Wydobywał się z Ciebie zapach, który roznosił się na cały pokój, tak skutecznie pokonując zapach potu wydzielanego podczas konfrontacji umysłu z gramatykami opisowymi paru języków. Melodie zbyt proste. Nie powinniśmy się w nich zatapiać. Zbyt płytka ta woda, głosy często prowadzone w tę samą stronę, a więc ryzyko, że morze się może rozstąpić w momencie gdy rzucamy się głową w dół. A jednak ciężko teraz mówić o strachu przed złamanym kręgosłupem, którego górny odcinek wystaje teraz z nosa, ostro zakręca i dźga oko. Ujrzałem Cię tego słonecznego poranka, parę minut po dziewiątej. Stałeś na zlewie, dnem do góry, a w dnie miałeś dziurę. Rana od noża. Ludzie powiedzieliby: ożeniono Ci kosę. Stałeś z dziurą w denku i mimo ciemnej cery, wydawałeś się nieprzyzwoicie blady. Duch Twój był wówczas już bardzo daleko. Wziąłem Cię na ręce, jak to często robiłem, bowiem miałeś nieprzyzwoitą wagę i rzucony w stronę bliźniego, mogłeś zabijać. Ale to Ciebie zabito i wciąż z trudem to sobie uświadamiam. Wziąłem Cię na ręce i oglądałem ze wszystkich stron, a przez dziurę w dnie Twoim wpadały promienie słoneczne. Takie małe światełko w tunelu. Gardzę takim światełkiem w tunelu, więc tak, moi mili – zostałem bez światełka w tunelu i kubka do kawy!!!

4 commentaires:

  1. jak wrócę to Ci jakiś przepiękny sprezentuję! trzymaj mnie za słowo

    OdpowiedzUsuń
  2. wracaj szybko, bo tracę sens życia pijąc kawę z kubka Knorr - "Gorący kubeł"!

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra, zaczynam od jutra poszukiwania, moze uda sie znalezc jakis fikusny belgijski kubek (oczywiscie zgodnie z wytycznymi ;))

    OdpowiedzUsuń