środa, grudzień 23, 2009

Notka świąteczna

Z ostatnich doniesień tefałigrek dwadzieścia osiem dowiadujemy się, że papież Benedykt XVI złożył Polakom świąteczne życzenia. Jak wielka była radość narodu z usłyszanych życzeń i co który Polak życzy papieżowi wesołych… media milczą.
Wielu zapewne zaniepokoiła wieść o tym, iż tegoroczną pasterkę watykańską, papież odprawi nie o północy, ale o godzinie dwudziestej drugiej. Godzina to niewygodna, bowiem wielu z nas o tej godzinie przetrawia jeszcze ogon karpiowy, a ci, co już przetrawili oglądają Kalwina samego w domu i przez myśl im nie przejdzie by zmienić kanał. Najgorszym jednak wydaje się, iż nie uda nam się wymigać od udziału w pasterce w pobliskim kościele, pod pretekstem, że tak chcieliśmy zobaczyć tę telewizyjną, że no nie dało inaczej rady. Nikt nie raczy zważyć troski papieskiej o nasz naród, dzięki której nasze życie przestało być sztuką wyborów.
Mimo wszystko cieszę się na myśl, że w tym roku, bliźni zamieszkujący tereny rozlokowane w sąsiednich strefach czasowych, nie będą musieli już czekać do drugiej czy trzeciej nad ranem, by obejrzeć transmisję. Czy nie będzie to dla nich powrót do tradycji? Czy może dzięki temu przestaną zabijać czas między łamaniem się opłatkiem, a telewizyjną mszą, przechylając bezustannie kielony z vódką?
A może co roku papieże winni odprawiać pasterkę o różnych godzinach w wigilii Bożego Narodzenia, wiedząc, że gdzieś w świecie właśnie jest północ i tam właśnie rodzi się Najwyższy.
Jednak w obronie wolności do oglądania Kalwina samego w domu, gotowi jesteśmy zrobić wszystko. Jakaś pani w tiwi powiada, iż poprzedni papież czegoś takiego by nam nigdy nie zrobił i tu telewizja pokazuje schorowanego Papieża Polaka i jeszcze tylko czekam, aż ktoś dorzuci, że właściwie chodzi o to, że chodzi o to, że Papież Polak był Polakiem, a jego następca, to Niemiec, a Niemcy zrobili nam tyle złego, o czym wszyscy wiedzą i jeszcze to…
To jednak pozostaje w domyśle.
Słysząc te słowa, należy się zastanowić, czy podejrzewani od niedawna Szwedzi, nie działają w obronie zdroworozsądkowości, kradnąc nasze tablice z naszymi napisami, co prawdopodobnie skończy się zabraniem nam wszystkich obozów zagłady i przeniesieniem ich do krainy wiecznych lodów, gdzie nieskażona historią ludność poznawać będzie dzieje sąsiadów bez szkody dla kogokolwiek. Zostając bez pamięci o pomordowanych, która podobno jest naszym największym dobrem jak również bez pasterki w godzinach najniższej oglądalności, zmuszeni będziemy do zweryfikowania i, być może, zreformowania naszych hierarchii wartości oraz przekonań, czego z całego serca wszystkim nam życzę, enter.

0 commentaires:

Prześlij komentarz